Człowiek - najlepsza inwestycja
FaceBook
Przejdź do szkolenia
24.10.2011
KONFERENCJA ZAMYKAJĄCA, Centrum Expo XXI, Warszawa
25.07 - 05.08 2011 r.
IV - OSTATNIA - EDYCJA WARSZTATÓW, Warszawa
22.06.2011 r.
IV OSTATNIA EDYCJA Seminarium Informacyjnego, Gdańsk
15.04.2011 r.
III Seminarium Informacyjne, Lublin
Przejdź do szkolenia
Wpisz swój adres e-mail
i zamów bezpłatny newsletter:
Science2Business
Testymoniale
A A A
Wydruk

Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego - prof. Barbara Kudrycka, objęła honorowym patronatem Konferencję Podsumowującą Projekt "Komercjalizacja Nauk Innowacyjnych". Serdecznie dziękujemy za udzielone wsparcie. Zapraszamy do przeczytania listu, który oddaję w pełni idee naszego Projektu.



 
Historia warsztatów „Komercjalizacja Nauk Innowacyjnych” zaczęła się dla mnie ponad rok temu. Bez wahania złożyłam aplikację, licząc na to, że będzie to dla mnie nowe spojrzenie na to co robię na Uczelni. Byłam prawdziwie przerażona, jak dowiedziałam się, że warsztaty będą trwały 2 tygodnie. Przed oczami stanęła mi praca, rodzina i wszystko inne co będzie musiało trochę na mnie poczekać. Znalezienie odpowiedniego rozwiązania wydawało się bardzo trudne. Ale informacja o ostatniej edycji warsztatów zadziałała na mnie bardzo mobilizująco. Zostawiłam teraźniejszość bez specjalnej tęsknoty po to żeby spojrzeć w przyszłość. Spotkałam fantastycznych ludzi, w niezwykłym miejscu, uroczym klimacie. Przez dwa tygodnie to było moje „tu i teraz”. Świetna organizacja, ogromna życzliwość, profesjonalizm … mogłabym tak bez końca.

Spędzając kolejne godziny zajęć, z każdym dniem przekonywałam się, że moja potrzeba uzewnętrznienia tego co robię, pokazania światu a może nawet zarobienia pieniędzy nie jest „grzechem”. Że pogodzenie nauki i biznesu nie urodziło się tylko w mojej głowie, a stało się trendem, kierunkiem zmian, otwarciem na to wszystko co pozostaje poza murami Uczelni. Patrząc na młodych, ambitnych wykładowców, których uśmiech był wyrazem ich zawodowego sukcesu zdałam sobie sprawę, że obie strony mają w tym swój interes. Mało tego, zrozumiałam, że interes mają w tym także inni ludzie, którzy dzięki współpracy nauki i biznesu będą mogli czerpać z niej swoje korzyści.

Chciałabym by pisanie artykułów do naukowej „szuflady” stało się przeszłością. Dzięki ludziom, którzy zorganizowali, przeprowadzili a także tym którzy tam po prostu byli, zrozumiałam jak wielu na tym zależy. Tak utopia ma szansę zamienić się w realizm.

dr inż. Anna KIepas-Kokot


 
To było niesamowite przeżycie – dziesięć wyjątkowych dni. Na tę  wyjątkowość złożyło się kilka czynników. Profesjonalizm organizatorów i wykładowców wynikająca z ich wiedzy i doświadczenia, a także niepospolita umiejętność jej przekazania.  Uczestnicy, z dużym w większości doświadczeniem naukowym i nie mniejszym zapałem do pogłębiania wiedzy. Na początku, dla mnie przynajmniej tajemnej. Szczerze mówiąc  po Warsztatach ma wielki niedosyt tego typu wiedzy. Spowodowały one bowiem, że zdałem sobie sprawę o jak wielu rzeczach nie wiem, a powinienem. Działam po obu stronach „barykady”. Jestem przedsiębiorcą i naukowcem. Podczas mojej  już ponad dwudziestoletniej aktywności zawodowej cały czas brakowało mi połączenia tych obu światów. Znając realia z obu stron w dalszym ciągu nie widzę możliwości powszechnej współpracy nauki i biznesu. Jednak dzięki Warsztatom uświadomiłem sobie, że takie możliwości, choć sporadyczne istnieją już teraz. I jest to jedyna droga zarówno dla naukowców jak i przedsiębiorców. Oczywiście z mojego punktu widzenia najbardziej interesującymi tematami były te dotyczące możliwości pozyskiwania funduszy. I bardzo zaskoczyło mnie bogactwo takich możliwości.

Bardzo dziękuję Organizatorom za zaproszenie na Warsztaty i Uczestnikom za wspaniale chwile. W czym na pewno pomogło miejsce Warsztatów, którym był luksusowy, z imponującą historią hotel Le Meridian Bristol w Warszawie. 

Reasumując – czekam na więcej i pozdrawiam.

Andrzej Wesołowski
 

 
Szanowni Państwo,

Pozwalam sobie na ocenę naszych warsztatów „Komercjalizacja Nauk Innowacyjnych”, dwutorowo. Z jednej strony chcę ocenić „na gorąco” miejsce, przebieg warsztatów, osoby organizatorów i prowadzących, z drugiej strony wskazać na przewidywane rezultaty. Szkolenie przeprowadzone było w bardzo dobrych warunkach, dając nam, uczestnikom komfort skoncentrowania się na prezentowanym materiale. Niewątpliwie miejsce warsztatów, Hotel Le Meridien BRISTOL, wraz z jego staranną obsługą i świetną kuchnią ,stanowiło dodatkowy atut. Niebagatelną rolę odegrała też bardzo sprawna i staranna organizacja zajęć, życzliwość i profesjonalizm kadry. Dodatkowy plus za wyczerpujące  materiały szkoleniowe. Wysoka frekwencja na zajęciach była też spowodowana trafnym doborem prowadzących. Starali się oni omawiać sprawy komercjalizacji nauki, zwracając uwagę na specyfikę prób łączenia nauki i biznesu. Pokazywali ścieżki , którymi warto pójść. Ponieważ światowa nauka już dawno temu zaczęła zawierać trwałe małżeństwa z biznesem, mam nadzieję , że dzięki takim szkoleniom i warsztatom, i my zaczniemy doganiać świat. Jak istotne i wzbogacające jest to dla obu dziedzin, nie muszę chyba  dodawać. Dzięki Państwa pracy wiemy, że są takie możliwości i ludzie, którzy chcą inwestować swoje pieniądze w rozwój nauki. To bardzo cenna wiedza dla mnie i dla mojej Uczelni.

Iwona Bogdan


  
O warsztatach pt. “Komercjalizacja Nauk Innowacyjnych” dowiedziałem się zupełnie przez przypadek, natomiast moment idealnie zsynchronizował się w czasie z zadaniami, które wymagały ode mnie wiedzy z tematów poruszanych na zajęciach, takich jak, np. sposoby współpracy naukowców z partnerami biznesowymi, metody zmiany pomysłów w produkty czy obrót prawami własności intelektualnej.

Mimo iż w pierwszej reakcji dwa tygodnie wydawały się zbyt długim czasem na przekazanie wydawałoby się tak oczywistej wiedzy, szybko uświadomiłem sobie jaką ignorancją w tym temacie się wykazywałem - okazało się bowiem, że po drugiej stronie komercjalizacyjnej barykady jest cały ocean danych i informacji, tylko na pierwszy rzut nieuzbrojonego oka “mało naukowych”. Zajęcia prowadzone były w interesujący sposób, każdy z wykładowców starał się przekazać informacje na inny sposób, co czasem miało dla mnie zaskakujący skutek - przykładowo, po wykładach poświęconych ochronie praw własności intelektualnej, które, nawiasem mówiąc, uznałem na początku za arcynudne i prowadzone w sposób zupełnie
nie trzymający się zawartości slajdów, okazało się, że zrobiłem najwięcej notatek. Poza tym godnym podkreślenia jest fakt, iż prowadzący byli otwarci na dalsze dyskusje w kuluarach, co kilkukrotnie zaowocowało naprawdę ciekawą wymianą myśli.

Ważnym elementem były również szerokopojęte “gry i zabawy”, a więc zajęcia praktyczne, które poza możliwością wykorzystania przyswajanych informacji w praktyce, miały jeszcze jedną zaletę - integrację grupy. Większość z uczestników zajmowała się bowiem różnymi dziedzinami nauki, dzięki czemu można było spojrzeć na funkcjonowanie nauki w Polsce w znacznie szerszym kontekście, co uważam za równie ważne doświadczenie.

Podsumowując, warsztaty były dla mnie możliwością usystematyzowania swojej wiedzy i spędzenia czasu wśród interesujących ludzi. Nie żałując ani jednej spędzonej tam chwili, polecam i pozdrawiam.

Tomasz Kornuta


Jedną z bolączek polskiego przemysłu jest odtwórcza rola w procesie tworzenia produktu. Ogranicza to możliwości ekspansji na rynki zagraniczne, stawiając Polskę na pozycji kraju, którego głównym walorem jest niska cena przy stosunkowo dobrej jakości. Z drugiej strony pracując kilkanaście lat na uczelni zauważyłem, że w relacjach pomiędzy przedsiębiorcami a naukowcami brakuje podejścia partnerskiego i zaufania.

Po otrzymaniu zaproszenia do projektu "Komercjalizacja Nauk Innowacyjnych" szybko zgłosiłem swój aneks, ale później pojawiły się obawy – czy mam aż tyle niezagospodarowanego czasu i czy tematyka zajęć pokrywa się z moimi oczekiwaniami. Z perspektywy kilku tygodni mogę śmiało powiedzieć, że absolutnie nie był to czas zmarnowany.

Tematyka zajęć była przemyślana i tworzyła spójną całość, choć przyznam, że z początku zakładałem, że z połowy tematów można zrezygnować. Bardzo racjonalnie zaplanowano zajęcia – wykorzystano czas warsztatów bardzo efektywnie nie powodując przy tym przemęczenia często występującego na tego typu intensywnych kursach.

Poziom zajęć oceniam w znakomitej większości na wysoki i bardzo wysoki i pomimo wielu trudnych i obcych mi zagadnień uczestniczyłem w szkoleniu z uwagą i przyjemnością. Zajęcia pozwoliły mi na zupełnie nowe spojrzenie na relacje przemysł-nauka oraz uzmysłowiły, jak powinny być położone akcenty we wzajemnych stosunkach. Ponadto warsztaty wskazały, w jaki sposób i gdzie szukać środków na sfinansowanie realizacji nowych pomysłów w praktyce.

Przygotowanie zajęć, materiałów i spraw bytowych dowodzi dużego doświadczenia organizatorów i zasługuje na najwyższą ocenę. Mogliśmy liczyć na wszechstronną pomoc – personel warsztatów rozwiązywał wynikłe potrzeby i problemy błyskawicznie. Również dobór miejsca warsztatów uważam za bardzo trafiony – zakwaterowanie i wyżywienie było na najwyższym poziomie, a lokalizacja pozwalała ciekawe spędzenie czasu po zajęciach. Zachęcam do korzystania z kolejnych warsztatów – nie będzie to czas zmarnowany!


dr inż. Andrzej Michalczewski
Politechnika Radomska

 

 
Oceniając samo szkolenie należałoby rozważyć dwa aspekty, a mianowicie: stronę organizacyjną i merytoryczną.

W tych sprawach dwukrotnie wypowiadałem się do mikrofonu pani Edyty. Powtórzę jeszcze raz, pod względem organizacyjnym warsztaty były na najwyższym poziomie i ta ocena nie jest podyktowana chęcią przypodobania się Koleżankom i Kolegom odpowiedzialnym za te sprawy.

Jeżeli chodzi o stronę merytoryczną to muszę stwierdzić, że poziom zajęć był bardzo zróżnicowany chociaż z każdych wyniosłem wiele nowych wiadomości. Nie sądzę aby moja indywidualna ocena wniosła w tej sprawie wiele, dlatego uważam, że najlepiej o jakości zajęć w ramach poszczególnych zagadnień będzie świadczyć wynik ankiety, którą wypełnialiśmy na zakończenie warsztatów.
Pozdrawiam serdecznie wszystkich Olsztyniaków

Mikołaj Protasowicki

 PS. Jeszcze raz dziękuję za włączenie mnie do grupy "uczniów".
 

 
   
Odbywające się na przełomie lipca i sierpnia warsztaty „Komercjalizacja Nauk Innowacyjnych” zorganizowane przez Fundację Nowe Media dostarczyły mi wielu pozytywnych wrażeń i stały się swoistym motorem napędowym do podjęcia kolejnych kroków w kierunku komercyjnego wykorzystania prowadzonych przeze mnie badań. Przyczyniło się do tego nie tylko idealne miejsce - Krakowskie Przedmieście i ekskluzywny Hotel Bristol w Warszawie, ale przede wszystkim znakomicie dobrani wykładowcy, o dużej wiedzy i niemałym doświadczeniu zawodowym, bardzo dobra obsługa techniczna warsztatów („ukłon” i podziękowania dla całego zespołu Fundacji, a szczególnie Pani Karoliny), jak również miła obsługa hotelowa. Duża ilość „zajęć praktycznych” i możliwość zadawania pytań w trakcie prezentacji znacząco podniosły poziom warsztatów i nie pozwoliły na „przeładowanie” słuchaczy teorią. W pewnym sensie prowadziły również do integracji grupy – choć ta miała miejsce głównie po zajęciach …

Mam nadzieję, że zdobyta w trakcie warsztatów wiedza zaowocuje w najbliższym czasie szerszymi kontaktami ze światem biznesu i pozwoli konkurować  z prężnymi ośrodkami zza granicy – czego sobie i wszystkim uczestnikom z całego serca życzę.
Dziękuję organizatorom – Fundacji Nowe Media, na czele z Panem Prezesem i Koordynatorem Projektu, za możliwość uczestnictwa oraz perfekcyjną organizację warsztatów. Jeżeli dobrze pamiętam obiecali organizację kolejnego tego typu Projektu – wszystkim gorąco polecam. Naprawdę warto!!

Z poważaniem,

Dr inż. Wojciech Pudło
Wydział Chemiczny
Politechnika Śląska, Gliwice
 

 
To były pierwsze tego typu zajęcia, w jakich miałam możliwość uczestnictwa.  Tematyka prawie mi nieznana, co na pewno udowodnił Test In, okazała się bardzo interesująca, a przede wszystkim inspirująca.  To było dziesięć intensywnych dni poszerzających moją wiedzę nt. jak zdobywać fundusze i gdzie szukać pomocy przy zakładaniu własnej działalności gospodarczej.

Każdy kolejny dzień pokazywał, że  warsztaty są prowadzone przez  fachowców z danej dziedziny.  Moim zdaniem ważne jest, aby w tego typu projekty angażowali się właśnie praktycy, a nie tylko teoretycy.

Podpierając się konkretnymi przykładami  nasi kolejni wykładowcy przekonywali nas  o korzyściach, jakie niosą ze sobą  integracja nauki z biznesem, i zachęcali do wdrażania własnych pomysłów w życie.  Jednocześnie uprzedzali o grożących niebezpieczeństwach, niuansach świata biznesu, prawach jakie  obowiązują i jakie nam przysługują.

Zajęcia przeprowadzone w formie warsztatów zmuszały do aktywnego uczestnictwa w wykładach, co moim zdaniem jest najlepszą formą przyswajania wiedzy. Jeszcze jednak za mało było  praktyki, a za dużo dublującej się  teorii przechodzącej w propagandę.  Brakowało mi bardziej precyzyjnej wiedzy w niektórych tematach. Odczułam to najbardziej na zajęciach z komunikacji. Było wprawdzie ćwiczenie w postaci pisania brifów, ale niestety nie przeanalizowaliśmy naszych prac  na forum publicznym.  Wskazanie plusów i minusów na konkretnych przykładach byłoby bardzo pouczające. Odnoszę też wrażenie, że większy efekt przyniosłoby pisanie brifu w grupach, a nie indywidualnie (pozdrowienia dla przystojnego p. Macieja).

Technicznie wykłady były zorganizowane bardzo dobrze. Równomiernie rozłożone, ze stosowną ilością przerw, nie były nużące. Dobrze przygotowane materiały i sprzęt techniczny też miały swoje znaczenie. Niesamowita okazała się oprawa warsztatów jaką zapewniał 5-gwiazdkowy hotel Bristol, usytuowany tuż przy Pałacu Prezydenckim. Doskonała kuchnia, przemiła obsługa, wspaniałe warunki sprawiły, że warsztaty nie tylko miały charakter edukacyjny, ale też po części urlopowy.

W Polsce mamy wielu wybitnych ludzi, którzy bez przerwy pracują nad nowymi rozwiązaniami ułatwiających życia. Niestety, ciągle za mało tych pomysłów  wdrażanych jest w życie.  Przeprowadzanie takich projektów jest więc celowe i pożyteczne dla polskiej gospodarki. Róbcie tak dalej. Powodzenia!

Dziękuję organizatorom za możliwość uczestniczenia w Warsztatach „Komercjalizacja Nauk Innowacyjnych”


 
Od kilku lat zastanawiałem się nad tym, jak zachęcić ludzi przemysłu do wspierania prac naukowych moich i zespołu, do którego należę. Pewnego dnia otrzymałem e-maila z propozycją uczestnictwa w warsztatach Komercjalizacja Nauk Innowacyjnych. Od razu zainteresowałem się tym wydarzeniem i zaaplikowałem do organizatorów, zwłaszcza, że termin warsztatów wypadał w czasie wolnym od pracy na uczelni. Podczas warsztatów, dzięki świetnym wykładowcom, dowiedziałem się do jakich organizacji mogę się zgłosić, aby uzyskać pomoc, nie tylko pieniężną, ale także tą wynikającą z doświadczenia "starszych kolegów w biznesie". Otrzymałem także dużo informacji o prawnych aspektach własności intelektualnej. Atmosfera podczas zajęć była bardzo dobra, nie tylko ze względu prowadzących wykłady, ale także ze względu na uczestników.

Niestety podczas warsztatów dowiedziałem się, że biznes niechętnie patrzy na badania otwarte, dyskutowane na konferencjach i publikowane w czasopismach. Niechętnie też patrzy na otwarte standardy (jakie stara się opracowywać mój zespół). Jest to podyktowane założeniem o chęci zarobienia jak największych pieniędzy zanim inni wpadną na to, jaką technologię wykorzystujemy. Jest to smutne, gdyż istnieje grupa naukowców, którzy chcą, aby ich odkrycia nie należały do jednej firmy, która będzie je wykorzystywała wyłącznie do swoich celów. Także gdy technologia jest otwarta są problemy z jej komercjalizacją w sposób, jaki poznawaliśmy przez niemal dwa tygodnie.

Pomimo to cieszę się, że uczestniczyłem w warsztatach, poznałem mnóstwo ciekawych i sympatycznych osób.


Pozdrawiam, dr inż. Piotr Pałka


 
Mój udział w warsztatach wynikł z potrzeby znalezienia odpowiedzi na pytania oraz chęci poszerzenia wiedzy dotyczącej:

brakującego łącznika pomiędzy badaniami i pracami naukowymi na uczelni a szeroko rozumianą gospodarką,
- łączenia nauki i biznesu (zakładanie firm w ramach uczelni),
- przedsiębiorczości i doradztwa biznesowego,
- możliwości wykorzystania pracy naukowców na rzecz gospodarki z jednoczesnym uwzględnieniem tego w obowiązującym pensum dydaktycznym (np. wprowadzenie przelicznika: godzina dydaktyczna = ekwiwalent naukowo-badawczy),
- zaliczania pracy w przedsiębiorstwach i firmach do punktowanego dorobku pracownika uczelni,
ochrony własności intelektualnej.

Na większość z pytań otrzymałam odpowiedzi, za co Organizatorom SERDECZNIE DZIĘKUJĘ !

Z poważaniem
Halina Łapińska
Politechnika Białostocka

Alicja Białkowska
 
 
Projekt współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego
Mapa serwisu
   |   
Regulamin
   |   
Newsletter
   |   
Nota prawna
   |   
Kontakt
   |   
www.efs.gov.pl
2010 © Komercjalizacja Nauk Innowacyjnych, ul. Sosnkowskiego 47, 10-693 Olsztyn